Przestępstwa gospodarcze

Karuzela podatkowa w Polsce.Wyłudzenia VAT to dochodowy proceder.

HOKUS-POKUS ZNIKA VAT

Międzynarodowa organizacja International VAT Association w 2007 r. przedstawiła raport dotyczący strat jakie poniosła Unia Europejska z tytułu wyłudzeń podatku VAT,
które wynoszą od 60 do 100 mld euro rocznie. Natomiast wyliczenia Parlamentu Europejskiego z 2008 r. oszacowały wartość czynów z kategorii Organized VAT Fraud na kwotę z przedziału od 200 do 250 mld euro rocznie, co z kolei stanowi około 2,5% PKB całej Unii Europejskiej, a jednocześnie odpowiada czteroletniemu budżetowi Polski.Dla przeciętnego śmiertelnika kwoty te wydają się astronomiczne i równie nieosiągalne jak gwizdy na nieboskłonie w sierpniową noc. Tymczasem sposobów na wyłudzenie nienależnego zwrotu podatku VAT jest niemało. Osoby zainteresowane tym procederem są zadziwiająco twórcze wciąż dostarczając tego dowodów.Po zniesieniu barier celnych (po 1 stycznia 1993 r.) rozpoczęły swą działalność międzynarodowe siatki przestępcze zorientowane na czerpanie korzyści z fikcyjnego importu, eksportu, jak również wymiany towarowej wewnątrz Unii Europejskiej. Małe gąsienice spółek o ograniczonym zakresie działalności z czasem przepoczwarzyły się w potężne holdingowe motyle obracające miliardami oraz łączące dziesiątki, a nawet setki spółek kapitałowych. Jeszcze wcześniej, bo w połowie grudnia 1991 r. Dyrektywa Rady 680/91 EEC wprowadziła system obejmujący towary wywożone poza granicę kraju podatkiem VAT w wysokości 0%. To z kolei umożliwiło sprzedawcy odliczenie wcześniej zapłaconego przy zakupach i wliczonego w koszty potencjalnych półproduktów i surowców podatku, jeśli były one wykorzystywane. Dając możliwość przewozu pomiędzy krajami Unii Europejskiej towarów nieobjętych początkowo podatkiem VAT, nie stworzono organów sprawnej kontroli tych transakcji. W ten sposób szeroko otworzyła się już nie furtka,a przestronna brama umożliwiająca przynoszącą milionowe zyski bezkrwawa działalność. Dzięki wejściu Polski do UE także nasi rodzimi przedsiębiorcy mogli zacząć  ten sposób „dorabiać”.

W świetle polskiego prawa możliwa jest niwelacja obciążenia z tytułu podatku VAT. O ile dla żadnej ze stron nie stanowi problemu zaksięgowanie kosztów, a dana czynność to umożliwia, bardziej opłacalne jest rozliczenie wykonanej usługi na podstawie zwykłej umowy o dzieło, niż wystawionej przez przedsiębiorcę faktury. W tej sytuacji osoba fizyczna wykonująca określoną czynność na rzecz podmiotu gospodarczego nie musi,a nawet nie może dopisać do swojego rachunku podatku od towarów i usług, natomiast poniesione koszty własne może przenieść wprost na kontrahenta. Zatem VAT doliczony do chociażby usług pośrednich, czy wykorzystanych materiałów nie zostanie utracony, ponieważ zostały one zakupione na numer NIP zleceniodawcy i w ten sposób pozwoląmu odzyskać cały naliczony podatek.Nie tylko nieuprawnione pomniejszenie podatku od towarów i usług stwarza możliwość osiągnięcia na nim korzyści. Inną plagą UE stało się nagminne wyłudzanie nienależnego podatku VAT. Łódzcy biznesmeni kupowali istniejące już od pewnego czasu na rynku i wcześniej poddawane kontroli pod kątem rzetelności podatkowej spółki. Wybór ich nie był przypadkowy – jako uczciwie handlujące z Ukrainą nie budziły podejrzeń skarbówki. Wspomniane spółki już wyłącznie fikcyjnie kupowały luksusowe tekstylia,w rzeczywistości udostępniając numer NIP i gromadząc VAT z zakupów zaprzyjaźnionych sprzedawców, którzy nie przykładali wagi do faktur, ponieważ odsprzedaż, na ogół detaliczną prowadzili na targowiskach, czyli w szarej strefie. Chcąc skuteczniej zamaskować cały proceder niejednokrotnie księgowano drobne gotówkowe rozliczenia, jednak były one poniżej progu wartości zastrzeżonej dla przelewów bankowych. Później niemal bezwartościowe odpady tekstylne, fakturowane jako elegancka odzież, wysyłano do ukraińskich fikcyjnych odbiorców. Gdy powstały przesłanki uprawniające do wystąpienia o zwrot podatku VAT, czyli po przekroczeniu polskiej granicy, eksportowane śmieci osiągały miejsce swego przeznaczenia – przydrożny rów.

Pierwszą z metod tzw. oszustw karuzelowych (nazwanych tak od „krążenia” towarami po mapie Europy) jest znikający sprzedawca – technika sprzedaży jednorazowej.Zyski czerpie oprócz dostawcy legalnie otrzymującego zwrot podatku VAT,również nabywca, który nieuczciwie pomniejsza VAT oraz podatek dochodowy,ponadto może zaproponować klientom niższą cenę sprzedaży od oferowanej przez konkurencji działającej legalnie oraz płacącej podatki. Zazwyczaj za oboma podmiotami stoją te same osoby. Po spieniężeniu towaru nabywca zamyka działalność,
czyli „porzuca” przedsiębiorstwo zarejestrowane na nieuświadamiającego sobie niczego słupa lub na fałszywe dokumenty. Z racji tego, że obieg towaru jest krótki i prosty proceder na ogół nie jest przeprowadzany w dłuższym okresie przy wykorzystaniu tych samych danych rejestrowych, ponieważ stwarza to nadmierne ryzyko wykrycia, a w konsekwencji pociągnięcia do odpowiedzialności karnej faktycznego inicjatora „przedsięwzięcia”. Tymczasem w sytuacji pojedynczego działania i braku przeprowadzenia szczegółowej kontroli skarbowej przedsiębiorstwa biorącego udział w transakcji, ujawnienie sprawcy oszustwa jest prawie niemożliwe. Poszukiwanie znikającego z europejskiego rynku podmiotu nie trwa długo, natomiast udowodnienie dostawcy, że miał świadomość uczestniczenia w nielegalnym procederze graniczy niemal z cudem.Zasadniczą sprawą pozostaje odliczenie znikającemu sprzedawcy podatku VAT przekazanego przez z reguły uczciwego, finalnego klienta. Mimo tego, iż kupujący posiada fakturę i utrzymuje, że odprowadził widniejącą na niej kwotę brutto, naliczony podatek nie pojawił się na koncie fiskusa. Paradoksalnie może on zaksięgować oraz rozliczyć poniesiony koszt. Odliczenia, czy chociażby zwrotu, nieodprowadzonego podatku VAT nie sposób fiskusowi uniknąć, jeśli wina, czyli świadome współdziałanie ze znikającym sprzedawcą nie zostanie udowodniona. Wzmocnienie takiego stanu rzeczy stało się możliwe dzięki orzeczeniu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości głoszącego tezę, że w sytuacji, gdy nabywca nie wiedział ani nie mógł wiedzieć, iż przeprowadzał transakcję z oszustem,nie zostaje on pozbawiony prawa do odliczenia należnego mu podatku VAT. Jest to przykład zastosowania zasady domniemanej niewinności. Wykorzystanie pośredniego martwego ogniwa w obiegu towarów niejednokrotnie bywa wcześniej dokładnie zaplanowane poprzez godnych zaufania partnerów, dzięki czemu możliwe jest dwukrotne odliczenie tego samego podatku VAT, które ma miejsce najpierw u źródła, a potem w państwie docelowym.

Drugi, ale wymagający już nieco bardziej zaawansowanych struktur przestępczy mechanizm mający na celu wyłudzenie podatku VAT ilustruje poniższy schemat, który przedstawia „karuzelowy” mechanizm przestępstwa przyjmujący kształt kilkakrotnego oraz dynamicznego obiegu pomiędzy licznymi podmiotami gospodarczymi w wielu krajach Unii Europejskiej.Tor, po którym prowadzony jest transport zgubić jest zdecydowanie łatwiej niż znaleźć,gdyż jak kameleon wtapia się w tło otoczenia uczciwych transakcji europejskiego obszaru wolnego handlu. Dostawcy sprzedający towary wewnątrz UE na rzecz innych podmiotówz pastw członkowskich nie są obciążeni podatkiem VAT i nie łamią żadnych przepisów. Nabywcy znajdujący się na początku tego łańcuszka przeważnie jako jedyni odpowiadają za uregulowanie podatku VAT, jednak część z nich z tego obowiązku zwyczajnie się nie wywiązuje, co nie utrudnia pozostałym podmiotom odkupienia od nich towarów, zgodnie z obowiązującym prawem, a następnie wywozu za granicę i wystąpienie o zwrot podatku, oczywiście w pełnej wartości, który został naliczony oraz odnotowany na fakturach. Naturalnie na pozór uczciwi nabywcy tak naprawdę nie ponoszą kosztów towaru, natomiast kwota uregulowana na te cele bankowym przelewem jest szybko wypłacana z kont ogniw-słupów i zwracana gotówką. Im wyższy poziom skomplikowania, a trasa składa się z liczniejszych etapów oraz jest częściej przełamywana uczciwymi rozliczeniami podatkowymi (oczywiście oddawanymi kolejnemu ogniwu po przekroczeniu granicy),tym ujawnienie fikcyjnego obrotu towarami jest trudniejsze. Nierzadko nie ma miejsca także sam obrót towarami. Częstokroć osoby reprezentujące przedsiębiorstwa handlowe spotykają się przy jednym stole i z dbałością o szczegóły (np. daty) nawzajem kwitują sobie odbiór zamówień, faktury VAT, WZ itp. Towarami, które najczęściej odbywają fikcyjne podróże, są przedmioty o małych gabarytach, ale o możliwie wysokiej wartości,np. płyty CD z oprogramowaniem, smartfony, elementy silników samochodowych, karty pre-paid, procesory komputerowe, żarówki ksenonowe.Organizatorzy posiadający już pewną wprawę są w stanie w ciągu doby przygotować całą wymaganą dokumentację jakoby potwierdzającą transfer towarów trwającą miesiąc trasą przez wszystkie państwa członkowskie UE. O zwrot podatku z tytułu dostaw wewnątrz wspólnoty można już wystąpić po upływie 30 dni. Ostatecznie towar może zostać sprzedany legalnie, bądź trafić do sprzedaży w szarej strefie, czy też kolejny raz zostać wprowadzony
do karuzeli w celu ponownego wyłudzania naliczonego podatku. W przypadku, gdy obrót był realizowany towarem o fałszywej wartości (jak chociażby płyty CD lub inne nośniki danych, na których znajdują się rzekomo programy komputerowe o nierzadko zawyżonej cenie) ostatecznie zostanie on wywieziony poza granice Unii Europejskiej i tam zniszczony, jako dowód przestępstwa. W tym celu często wykorzystywana jest Ukraina będąca bliską sąsiadką Polski, a na dodatek ciesząca się sławą skorumpowanej.Chcąc odsunąć od siebie zarzut nieuczciwego ciągu transakcji podmiot pełniący rolę znikającego sprzedawcy niejednokrotnie świadomie zaniża cenę towaru poniżej kosztów własnych. W czasie dalszych etapów sprzedaży cena sukcesywnie wzrasta i tym samym nie odbiega od rynkowych standardów, ponieważ marża minimalna zostanie doliczona. Dzięki temu zabiegowi żadnemu z pozostałych ogniw nie można zarzucić kupna jednakowego towaru po takich samych bądź wyższych kosztach względem poprzedzającej sprzedaży, czyli działalności handlowej wbrew rachunkowi ekonomicznemu. Jedyną jednostką ponoszącą straty na opisanych transakcjach jest oczywiście Skarb Państwa,który zmuszony jest do wypłacenia nienależnego, ponieważ nie został on nigdy uregulowany przez ogniwo pośrednie, zwrotu podatku VAT.Wciągnięcie niemałej liczby podmiotów pośredniczących, a także ciągły obieg towaru nieregularnymi trasami pomiędzy możliwie dużą liczbą państw są niezmiernie istotne dla rozmycia procederu. Niestety, dla Skarbu Państwa, szansa na wykrycie przestępstwa po raz kolejny jest nieszczególnie wysoka, ponieważ brakuje motywacji do żmudnego sprawdzania z pozoru uczciwych umów, jak również współpraca między organami kontrolnymi w poszczególnych krajach nie należy do zbyt udanych. Wszystko to znacząco utrudnia postawienie zarzutów konkretnym osobom, gdyż skutecznie znika za wręcz nieprzeniknioną zasłoną legalnych czynności. Część przedsiębiorstw (np. spółki, stworzone na potrzeby konkretnej operacji, fikcyjne podmioty) pełniących role ogniw handlowego łańcucha żywot swój wiedzie tylko na papierze – ma to zwiększyć bezpieczeństwo beneficjentów. Niejednokrotnie te wyimaginowane twory powstają na podstawie fałszywych dokumentów tożsamości lub „pożyczonych” numerów NIP prawdziwych przedsiębiorstw, które nie mają nic wspólnego z całym przedsięwzięciem. Czyż to nie doskonały znikający sprzedawca?

Rejestrowanie nowobpowstałych podmiotów na żyjące w błogiej nieświadomości odnośnie możliwej odpowiedzialności karnej oraz przyjmowanej na siebie odpowiedzialności finansowej słupy to analogiczne bezpieczne rozwiązanie pomagające dość skutecznie przeciwdziałać komplikacjom na etapie realizacji. Zdarza się, że ogniwa pośrednie są skrajnie zadłużone, więc zamiast kogokolwiek narażać na pobyt w więzieniu oraz wywoływać aferę kryminalną ogłaszana jest, oczywiście przypadkowo nieco spóźniona, upadłość. W zamian za pieniądze (ich ilość zależy od jego świadomości i zdolności manipulowania papierem)słup podda się dobrowolnie karze w zawieszeniu, bo przecież za niegospodarność nic więcej mu nie grozi.Chcąc skuteczniej zatuszować ślady przestępstwa w łańcuchy włączane są uczciwe przedsiębiorstwa (np. hurtownie) odbierające od podstawionych dostawców towar,który natychmiast jest odkupowany przez podmiot świadomie uczestniczący w przestępstwie. Przejrzysta księgowość wykorzystanego, ale odrębnego przedsiębiorstwa raczejnie stanie się powodem rozpoczęcia kontroli, zaś w toku postępowania udaremni ujawnienie istnienie zamkniętego, zorganizowanego łańcucha handlowego. Stosunkowo niewielka marża jednego uczciwego sprzedawcy nie jest wygórowaną ceną za bezpieczeństwo i skuteczne przecięcie szlaku.

Na tym pomysłowość tych, którzy zarabiają na wyłudzeniach podatku VAT oczywiście się nie kończy – przykłady można mnożyć długo, a w nie tak dalekiej przyszłości zapewne zrodzi kolejne przestępcze dziełko. Wszak słusznie zauważył trzynastowieczny włoski polityk, poeta i filozof Dante Alighieri „ci, którzy sądzą, że pieniądz wszystko może, są zdolni wszystko zrobić, by go mieć”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *